Wednesday, February 18, 2026

Recenzujemy Godfire: Rise of Prometheus mobilną odpowiedź na serię God of War

[sharethis-inline-buttons]

पछिल्लाे समाचार

Zwłaszcza, że to, co zapożyczono ze wspomnianego cyklu w dziele Vivid Games wypada po prostu gorzej. Fabuła nie porywa, bohaterowi brakuje krzty uroku, a starcia nie są ani tak ekscytujące, ani brutalne jak w szlagierach spod klawiatur Sony Santa Monica. System przypomina skrzyżowanie Infinity Blade z Dark Souls, ale sporo w nim też przypadkowości. Combosy częściej wykonuje się tu przy sprzyjającym szczęściu niż w wypadku celowego działania. W grze znajdziemy także liczne cut-scenki przerywnikowe, proste sekwencje QTE (quick time events) oraz pełny dubbing aktorski. Ciekawie pomyślane i zaprojektowane postacie oraz lokacje, mieszają się z ograniczeniami wynikającymi z założeń gry.

Godfire wygląda świetnie, gra się przyjemnie, nie jest wcale zbyt łatwo i pewnie gdyby udostępniono mi więcej poziomów, to siedziałbym i wciąż grał w siedzibie Vivid Games. Niestety, musiałem szybko wracać i pisać dla Was ten tekst. Oczywiście lubię swoją pracę, ale jednak granie jest nieco przyjemniejsze.

Ale Godfire ma elementy RPG i z czasem można rozwijać głównego bohatera, zwiększając mu statystyki, zdobywając lepsze miecze i zbroje, które także daje się ulepszać oraz stosując tzw. Perki, czyli specjalne dodatki, rozszerzające możliwości „Promka”, jak nazywali go twórcy gry. Niestety, nie miałem ich jeszcze okazji zobaczyć, ponieważ nie zostały jeszcze zaimplementowane do wersji, w którą miałem okazję grać. Jeśli miałbym się na siłę do czegoś przyczepić, to na ten moment nie mam do czego.

W zalewie typowych współczesnych fantasy, te stare przecież pomysły i historie paradoksalnie sprawiają wrażenie świeżych. Cena nie jest jeszcze znana, ale nie będzie to ani 0,99 dol., ani poziom Square Enix. Stawiałbym na okolice 5-9 dol., ale to tylko moja opinia. Na pochwałę zasługuje to, że w prezentowanej wersji podobno był mały bug w animacji, w której lekko przesuwały się stopy głównego bohatera. Ja tego osobiście nie dostrzegłem, ale deweloper obiecał, że z finalnej wersji znikną nawet takie drobiazgi.

Ponadto wkrótce ze specjalnej wersji EUR/USD GBP/USD USD/JPY i USDX gry będą się mogli cieszyć posiadacze smartfonów i tabletów z najnowszymi układami centralnymi firmy Qualcomm (seria Snapdragon). O aktorach podkładających głos postaciom napiszę tyle, że to oni powinni zostać zdani na łaskę lubującego się w ludzkich wątrobach orła. Tego samego na szczęście nie mogę napisać o kompozytorach muzyki – ta wpada w ucho i naprawdę uprzyjemnia trochę monotonną, okazjonalnie przerywaną przez proste do bólu zagadki, sieczkę. Autorzy nie kryją inspiracji cyklem God of War, ale nie przeszkadza to w cieszeniu się fabułą.

Została ona sprawnie opowiedziana, a mitologia grecka tak rzadko staje się tłem współczesnych gier, że te liczące tysiące lat historie i postacie paradoksalnie przynoszą powiew świeżości. Inspirowana grecką mitologią produkcja trafi na urządzenia mobilne z systemami iOS i Android. „W drodze do celu główny bohater będzie musiał stanąć do walki z zaciekłymi przeciwnikami oraz bestiami o tytanicznych rozmiarach, z których część może być znana fanom greckiej mitologii”. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego , gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More.

Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać Przewodniki Fores i wskazówki dla profesjonalistów i początkujących ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym. Fabularnie Godfire zakorzenione jest w greckich mitach i opowiada historię tytana Prometeusza.

Jednak twórcy Godfire poszli o krok dalej i był to krok zdecydowanie w dobrym kierunku. Tutaj również wzorowano się na konsolowych klasykach i każda taka bitwa wymaga przeanalizowania schematu ataków wroga i wypatrzenia w nim luk umożliwiających nam wyprowadzenie kontry. Ponadto, co pewien czas natykamy się na zagadki logiczne.

Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.

Zadanie to nie należy do łatwych, gdyż zazdrośni bogowie wysyłają jego tropem swoich najwierniejszych popleczników. Na szczęście szlachetny tytan podczas tej wyprawy nie musi liczyć tylko na siebie, gdyż pomocy udziela mu tajemnicza kobieta, z twarzą zakryta maską. Potem możemy jeszcze bawić się na arenach, ale to już nie to samo. Stanowią one prawdziwe spektakle wizualne, ale sam ich przebieg nie wzbudza wielkich emocji. Kłopoty sprawia również kamera, która czasem potrafi zgubić bohatera.

Nie traktujcie jednak tego jako cichą zapowiedź tego, że może kiedyś Godfire pojawi się w wersji na Windows Phone. Nie usłyszałem kategorycznego nie, ale raczej bym na to nie liczył. Godfire to gra przygodowa lub akcji, tak chyba należałoby ją określić. Wiele osób zastanawiało się, czy nie jest kopią Infinity Blade, a jeśli tak, to czy zaoferuje coś więcej niż swój konkurent. Po pierwsze, nie jest to klon Infinity Blade z bardzo prostego powodu – mechanizm gry i system walki są kompletnie różne. W znanym tytule na iOS-a gracz zawsze walczy tylko z jednym przeciwnikiem, a sam system ogranicza się do blokowania, parowania i zadawania ciosów.

A jeśli już przy przeciwnikach jesteśmy, to są ich trzy główne rodzaje – szybki z dwoma mieczami, zwykły z mieczem i tarczą oraz wspominany tank z mieczem dwuręcznym. Oczywiście w kolejnych poziomach pojawiają się zmodyfikowane i coraz lepsze ich wersje. Poza trybem fabularnym możemy zmierzyć się na specjalnych arenach w rozgrywce Survival. Naszym zadaniem jest odparcie jak największej ilość fal przeciwników.

W grze nie zabraknie także mikropłatności, ale nie mają być one uciążliwe i – co najważniejsze – wymagane do ukończenia gry. Jeśli ktoś będzie chciał wydać pieniądze na lepszy miecz, to może to zrobić i wtedy będzie mu nieco łatwiej. Grę jednak spokojnie da się ukończyć bez ładowania w nią dodatkowej kasy – takie usłyszałem zapewnienie. Poza kampanią gracz może bawić się w trybie survivalowym, gdzie walczy z niekończącymi Czy jesteś traderem Forex Weź to (pośredni) quiz handlowy Forex się falami wrogów, a uzyskane wyniki porównuje z osiągnięciami reszty społeczności dzięki sieciowym rankingom.

spot_imgspot_img
spot_img

लोकप्रिय